Moje zarzuty pod adresem Jarosława Zielińskiego

Fot. Marcin Onufryjuk

Czytelnicy, którzy nie mają subskrypcji Wyborczej.pl pytają mnie jakie zarzuty stawiam Jarosławowi Zielińskiemu. W dużym skrócie wyjaśniam.

Być może  politycy PiS uważają polską scenę polityczną za swój prywatny folwark i tak już obrośli w piórka, że dla nich poważne zarzuty ze strony opozycji to po prostu „kapiszony” – (określenie, którego pisząc o moim wywiadzie dla Wyborczej.pl użył R. Łanczkowski). No to zobaczmy:

Jarosław Zieliński czynnie i aktywnie:

– Uczestniczył wraz z Łanczkowskim i innymi w planowaniu strategii wyborów uzupełniających w Okręgu Wyborczym 59, które Łanczkowski później nazwał „plebiscytem, a nie wyborami”, w których, ze względu na poparcie członków rządu i dodatkowe (nielegalne) finansowanie jednego kandydata pozostali kandydaci zostali pozbawieni równych szans, co było wykroczeniem przeciwko demokracji i kodeksowi wyborczemu, w wyniku czego, według Łanczkowskiego, „swołocz” – (pozostali kandydaci) – musiała się obejść smakiem”.

– W szeregu miast okręgu organizował spotkania z mieszkańcami, sesje wyjazdowe, ustawki medialne i inne uroczystości, w których uczestniczyli członkowie rządu i podczas których Mrs. Costa występowała jako kandydat w zbliżających się wyborach uzupełniających – te imprezy nie były finansowane z funduszy komitetu wyborczego PiS i A.M. Anders (znów nielegalnie);

– Dwoił się i troił aby przywieziona w amerykańskiej teczce kandydatka, która z tym regionem nie miała nic wspólnego, wygrała te wybory tylko dlatego, że była „córką swojego ojca”;

– Organizując imprezę, której częścią była agitacja wyborcza w lokalu Archiwum Państwowego w Suwakach, złamał Kodeks Wyborczy (Art. 494.1 Kodeksu Wyborczego);

– Przed rozpoczęciem dochodzenia i rozprawy publicznie, w środkach masowego przekazu przesądził o winie ludzi, którzy zaprotestowali 6 marca 2016 w Archiwum Państwowym przeciwko prowadzeniu tam agitacji wyborczej, co stanowi wykroczenie przeciwko zasadzie domniemania niewinności (Art. 14 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Art. 5 Kodeksu Postępowania Karnego RP). Przez to, jako przełożony policji, wywarł nacisk na policję aby prowadziła w tej sprawie dochodzenie i oskarżyła uczestników tego protestu.

– Publicznie użył obraźliwych określeń (chamstwo, zwyrodnialstwo, awanturnicy, itp.) pod adresem obwinionych przed rozpoczęciem dochodzenia i przed rozpoczęciem procesu w tej sprawie;

– Kłamał zeznając jako świadek pod przysięgą, że „nie pamiętał” czy padły wtedy w Archiwum słowa nawiązujące do wyborów. Cała ta awantura wynikła właśnie z faktu, że takie słowa tam wtedy padły. Jak mógł „nie pamiętać”? Kto w to uwierzy? Poza tym, 10 dni przed tą rozprawą, (podczas której Zieliński zeznawał jako świadek), osobiście wysłałem mu – (na kilka jego opublikowanych adresów email oraz na jego konto Facebook) link do mojej kompilacji wideo, która zawierała klipy z tego wydarzenia pokazujące wszystkie istotne wypowiedzi jego uczestników. Zrobiłem to właśnie dlatego, żeby Zieliński nie mógł udawać, że tych wypowiedzi „nie pamięta”;

– Udawał, też pod przysięgą, że nie pamięta z jakich funduszy finansowano otwarcie wystawy zorganizowanej z jego inicjatywy, przez niego  i jego biuro. Nikt nie uwierzy w to, iż wiedząc z przebiegu procesu i z doniesień medialnych, że takie pytanie padnie, nie sprawdził tej informacji;

– Wielokrotnie popierał w różnych wywiadach telewizyjnych kontrowersyjne inicjatywy legislacyjne rządu, wprowadzane bez konsultacji ze społeczeństwem, które zdaniem dużej części społeczeństwa są zaprzeczeniem demokracji i służą wprowadzaniu dyktatury;

– Aktywnie prowadził kampanię demonizowania Rosji w oparciu o kłamstwa i selektywny dobór faktów, włączając w to indoktrynację młodzieży szkolnej (tzw. sensitivity training w stylu szkolnictwa stalinowskiego);

– Popierał sprowadzenie wojsk i rakiet USA do Polski i na ziemie suwalskie, co jest taką samą prowokacją jaką była próba rozmieszczenia baz i rakiet sowieckich na Kubie w 1962 roku, co służy agresywnej polityce USA na koszt bezpieczeństwa Polski, co nawet na Zachodzie jest interpretowane jako przygotowanie do wojny z Rosją;

To wszystko Jarek Zieliński osobiście zrobił i ja myślę, że to wystarczy, aby usprawiedliwić moją jego krytykę.

Oświadczenie:

Z góry oświadczam, że rozważę opublikowanie tylko tych komentarzy czytelników, które odnoszą się do tematu tego artykułu. Nie związane z tematem ataki personalne nie będą aprobowane. Te proszę publikować na swoich własnych blogach.

Pełny tekst artykułu w Wyborczej – Magazyn Białostocki:

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s