Jakie są korzenie III RP – Leszek Misiak

Komentarz:  Wiele dziwnych rzeczy się wówczas działo, które do dziś trudno wytłumaczyć. Jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego, „Solidarność” Regionu Pojezierze była w porówjaniu z innymi regionami bardzo umiarkowana – zwłaszcza po połączeniu się obu MKZ-tów i po wyborach regionalnych. Szukaliśmy z ówczesnymi władzami punktów styku, raczej niż punktów zapalnych, bo nic jeszcze wtedy nie zapowiadało rychłej transformacji ustrojowej, upadku Związku Radzieckiego i odwrócenia sojuszy. Trzeba było jakoś funkcjonować i robić dla narodu co się dało w ramach istniejącego ustroju politycznego oraz w regionie pozbawionym dużych ośrodków przemysłowych i silnej klasy robotniczej.

W wywiadzie, jakiego udzielił prof. Kukołowicz „Słowu Powszechnemu” – (Informacja za: „Kres”, nr 13, 30 XI 1981, s. 7) – „wśród najważniejszych dla „Solidarności” wydarzeń, takich jak strajki sierpniowe, porozumienia rzeszowsko-ustrzyckie czy I Krajowy Zjazd Delegatów, wymienił on porozumienie ZR Pojezierze z wicepremierem Obodowskim jako przykład racjonalnego i sensownego konsensusu.” – (Historia Regionu Pojezierze, cz. 2, dr Marcin Zwolski). Władze tego jednak nie potrafiły, lub nie chciały docenić.

Po nieudaniej próbie skaptowania mnie do współpracy, SB zaczęła prowokować dzikie strajki oraz zasiewać ziarna niezgody i podejrzliwości w celu rozbicia naszego związku od wewnątrz. Było to powtórzeniem prowokacji nocnego i pod osłoną milicji wprowadzenia partii do nowo wybudowanego gmachu Komitetu Wojewódzkiego, mimo zbliżających się negocjajcji w tej sprawie z przedstawicielami rządu i władz wojewódzkich. W tym samym okresie czasu SB zorganizowało akcję, w wyniku której zatrzymano mnie i Jarosława Słabińskiego. Choć nie wiedzieliśmy, że władze już wówczas przygotowywały się do wprowadzenia stanu wojennego, zrozumieliśmy, że wspólna praca z „Solidarnością” i, jak to się wtedy mówiło, „reforma ustroju” nie były ich celem, a celem tym była jedynie konfrontacja. W odpowiedzi uderzyliśmy boleśnie w komitet wojewódzki PZPR, rozpętując tzw. aferę alkoholową, po której suwalska organizacja partyjna utraciła na zawsze społeczną wiarygodność.

Odkąd uniemożliwiono mi powrót do pracy i znalezienie jakiegokolwiek zatrudnienia w Giżycku, (co 10 miesięcy później – po dwóch przegranych rozprawach o przywrócenie mnie do pracy zgodnie z ustawą amnestyjną skończyło się moją emigracją), zastanawiałem się jak to się stało, że niektórych działaczy pierwszej „Solidarności” w ten sposób zmuszono do wyjazdu, a inni porobili kariery i otrzymywali nagrody tak przed 1989 rokiem, jak i po. Zwłaszcza ci, którzy awansowali przed rozmowami Okrągłego Stołu są dla mnie niezrozumiałą zagadką. Ale zostawmy te klocki na razie bo jeszcze nie ujawniono listy byłych agentów i współpracowników WSI oraz niektórych innych tajnych służb z czasów PRL-u. Mam nadzieję, że do tego dojdzie jeszcze za mojego życia.

Jest natomiast rzeczą bardziej zrozumiałą nagła odwaga niektórych działaczy, którzy od 1986 roku zaczęli odbudowywać struktury związkowe, z czego później powstała tzw. druga „Solidarność”. Dziś już wiemy, że było to skutkiem spotkania Gorbaczowa z Reaganem w Rekjawiku na Islandii, podczas którego ustalono, że Związek Radziecki wycofa się z Europy wschodniej, w wyniku czego nastąpi tam zmiana ustroju, zmiana sojuszy i nowy podział na strefy wpływów. Od tego momentu polskie służby, pod wodzą Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI) rozpoczęły przygotowywanie reprezentacji strony społecznej do rozmów Okrągłego Stołu i transformacji ustrojowej. Był to jeden wielki szwindel, który zakończył się powstaniem III Rzeczypospolitej.

Okrągły stół, od lewej: Tadeusz Mazowiecki, Lech Wałęsa, Władysław Frasyniuk, Zbigniew Bujak, Bronisław Geremek


„Rozmowy” w Magdalence, od lewej: Lech Wałęsa, Adam Michnik,  Janusz Reykowski, gen. Czesław Kiszczak


„Rozmowy” w Magdalence, od lewej: Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Lech Wałęsa, Adam Michnik,  Janusz Reykowski.

Wałęsa i Michnik w Magdalence, „Przepijemy naszej babci domek cały…”

Magdalenka: Michnik, Kiszczak i Jaruzelski


Magdalenka: Zdrowie generałów, Lech Kaczyński

Czesio do Lecha:

Lech do Czesia:

Na podobny temat:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.