
Zauważyłem, że ostatnio znów, do anty-polskiej propagandy rozsiewanej przez rozmaite środowiska krajowe i międzynarodowe, aktywnie dołączyli Rosjanie. Zwiększyła się liczba ich trolli w internecie i stali się oni bardziej agresywni. Podobne „zaognienie” w wojnie informacyjnej mieliśmy w 2015 roku. Można więc przypuszczać, że jesteśmy świadkami gry nacisków na opinie publiczną w związku ze zbliżającymi się wyborami. Ale czy tylko?







