Komentarz:
Noooo, proszę pani, pani „nawet do końca nie rozumie co ten gadżet miał symbolizować”? Jaka niedomyślna… Może lusterko pani przysłać? Kulczyńska sama podpowiada, już jaśniej nie może, nazywając „ten gadżet” – „cipkomaryjka”. A pani udaje głupią, a jednocześnie to słowo najwyraźniej nie chce pani przejść przez usta. Pruderia i Hipokryzja.






