Błędy strategiczne w obecnej kampanii wyborczej

Poszczególne ugrupowania i ich kandydaci mówią nam codziennie dlaczego powinniśmy na ich listy głosować. Posługują się w tym bardzo ogólnikowymi programami i płytką propagandą, ale zadanie to wykonują z imponującą energią. Każde ugrupowanie prezentuje jakieś punkty, których spora część społeczeństwa nie może zaakceptować – choć z góry o tym wiadomo. Wygląda to na celową strategię utrzymania podziałów i nie dopuszczenia do tego, aby całe społeczeństwo zjednoczyło się wokół jakiegoś jasnego, powszechnie popularnego i społecznie nośnego programu.

Dlatego właśnie teraz przyszedł czas na to, aby zebrać i udokumentować te „błędy” w kampaniach wyborczych głównych ugrupowań politycznych, to znaczy powody, dla których świadomy i odpowiedzialny obywatel nie powinien na nie oddawać głosu.

Takiej analizie poddajmy trzy zasadniczo różne ugrupowania – Koalicję Obywatelską (Lista nr 5), Prawo i Sprawiedliwość (Lista nr 2) oraz Konfederację Wolność i Niepodległość (Lista nr 4). Jako mniej wpływowe (słusznie lub niesłusznie) ominę tutaj pozostałe listy i pozostałe komitety wyborcze.

Dla jasności i porównania, przyjrzyjmy się kilku głównym kategoriom poważnych „błędów” w obecnej kampanii wyborczej:

GRZECHY GŁÓWNE:

Służenie obcym interesom na koszt suwerenności Polski
(Główny winowajca: Koalicja Obywatelska)

Do tej kategorii należą wysiłki w kierunku dalszego pozbawienia Polski resztek suwerenności przez całkowitą integrację Polski w Unii Europejskiej. Tłumaczenie jakoby Polacy dobrze na tym wychodzą finansowo jest kłamliwą manipulacją. Model ekonomii, w którym państwo eksportuje surowce i siłę roboczą, a ktoś inny zarabia na projektowaniu, finansowaniu, producji, technologii i dystrybucji, to model kolonialny.

Po 1989 roku pozwolono nam „zachłysnąć się” dobrobytem po to abyśmy entuzjastycznie poparli transformację ustrojową i wchłonięcie nas przez Unię. Jednak od kilku lat ten trend się odwraca. Nieliczni zbijają fortuny, podczas gdy większość uczciwie pracujących obywateli biednieje. Miasta nie mogą zakończyć planowania inwestycji, dopóki nie otrzymają przydziału tzw. środków unijnych, a przydzielonych środków nie mogą wydać według własnej woli i potrzeb. To jest życie na obcym garnuszku i pod dyktando, które uzależnia nas od sił zewnętrznych oraz powoduje, że kolejne pokolenia Polaków tracą umiejętności i kadry potrzebne do samodzielnego zarządzania własnym państwem i budowania własnej gospodarki. Staje się też jasne, że budowanie dobrobytu na pożyczkach banków zachodnich jest pułapką, a przysyłane nam „kości z pańskiego stołu” to przestarzałe modele i buble, których nikt już na Zachodzie nie chce kupić.

Tym wysiłkom przewodzą Niemcy i ich polscy kolaboranci. Przypomnijmy, że w listopadzie 2018 roku Angela Merkel otwarcie wezwała państwa europejskie do rezygnacji z ich suwerenności na rzecz Unii, a w tym samym tygodniu KOD organizował (między innymi w Suwałkach) spotkania z Olgierdem Łukaszewiczem, który promował dokładnie to samo w przypadku Polski. Przypomnijmy również, że Unia jest narzędziem dominacji Niemiec w Europie oraz że Niemcy nigdy nie zapomnieli o odzyskaniu tzw. „ziem utraconych” i o polityce Mitteleuropa zapoczątkowanej w 1916 roku.

Służenie obcym interesom na koszt bezpieczeństwa i suwerenności Polski
(Główny winowajca: Prawo i Sprawiedliwość oraz reszta Zjednoczonej Prawicy)

Do tej kategorii należą: narażanie Polski na zniszczenia wojenne i współpraca z anty-polskimi projektami. Tu odnajdujemy kolaborantów USA i Izraela. W interesie Stanów Zjednoczonych rozpętali oni kampanię demonizowania Rosji w oparciu o kłamstwa i półprawdy. Ta kampania doprowadziła do sprowadzenia na ziemie polskie wojsk amerykańskich i ich sił rakietowych, co jest oczywistym przygotowaniem do wojny przeciwko Rosji, wojny, na której w początkowej fazie najbardziej ucierpi Polska. PiS aktywnie uczestniczy w popieraniu anty-rosyjskich inicjatyw w Gruzji i na Ukrainie oraz w krajach bałtyckich i na Białorusi. Wysługuje się amerykańskim inicjatywom w kwestii anty-rosyjskich sankcji oraz innych projektów mających na celu odizolowanie Rosji od Europy i przeszkodzenie w nawiązaniu między nimi bliższej współpracy ekonomicznej. Aktywnie uczestniczy w prowokacyjnych manewrach oraz w budowaniu infrastruktury o zastosowaniu militarnym wzdłuż granic Rosji. Ochoczo uczestniczy w kryminalnych wojnach USA o źródła surowców energetycznych i korytarze rurociągowe. Popiera amerykańskie wysiłki zmierzające do zniszczenia rosyjskiego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego do Europy. Popiera kryminalną ekspansję Izraela i nielegalną aneksję przez Izrael okupowanych terytoriów arabskich.

Istnieją także uzasadnione podejrzenia, że PiS współpracuje z Izraelem i organizacjami żydowskimi w kwestii projektu „Polin” (czasem zwanego „Judeopolonią”). W szczególności, ani Prawo i Sprawiedliwość ani Koalicja Obywatelska nie odważyły się zdecydowanie wystąpić przeciwko nielegalnym roszczeniom żydowskim i popierającej je amerykańskiej Ustawie 447 JUST, które mają realny potencjał zniszczenia polskiej ekonomii i polskiej państwowości.

Promowanie skompromitowanych ideologii i systemów oraz kamuflaż
(Główni winowajcy: Konfederacja Wolność i Niezawisłość)

Mam tu na myśli promowanie komunizmu przez skrajną lewicę oraz drapieżnej formy kapitalizmu przez skrajną prawicę. Tego drugiego dopuszczają się niektórzy liderzy i „myśliciele” z szeregów Konfederacji Wolność i Niepodległość, co prawdopodobne wynika z nieznajomości tematu, choć może także mieć zupełnie inne źródło. Przykładami takich postulatów są:

      • chęć zniesienia regulacji państwowych – w tym tych chroniących konsumenta i pracownika przed wyzyskiem, nieuzasadnionymi podwyżkami cen oraz spadkiem jakości towarów i usług w celu zwiększenia zysków inwestorów i korporacji – na skutek czego biednieją zwykli ludzie. (Ten sam, skompromitowany na Zachodzie postulat deregulacji dla ułatwienia życia przedsiębiorcom, znajdujemy w programie partii Porozumienie Jarosława Gowina (Zjednoczona Prawica).)
      • Ograniczenie regulacji dotyczących ochrony środowiska oraz rozszerzenie ulg podatkowych dla przedsiębiorców.
      • promocja mechanizmów rynkowych oraz prawa podaży i popytu, które nie mogą działać prawidłowo gdy nie ma konkurencji, czyli w sytuacji gdy rynek, na skutek braku regulacji państwowych, jest zmonopolizowany. – Korporacje na Zachodzie dawno doszły do wniosku, że lepiej im się opłaca współpracować niż konkurować. Tą praktykę szybko poparły rządy, bo wyższe ceny za towary i usługi przynoszą im wyższy dochód w postaci podatku pośredniego (obrotowego). Popierają to także politycy „kupieni” i finansowani przez bogate korporacje.
      • zniesienie służby zdrowia i systemu ubezpieczeń społecznych (!!!) – z takim pomysłem wystąpił niedawno Janusz Korwin-Mikke.
      • prywatyzacja szkolnictwa [ 2 ] i konsekwentne zlikwidowanie systemu edukacji publicznej – Janusz Korwin-Mikke. – Akurat w tym temacie Korwin-Mikke posługuje się demagogią, uproszczeniami i bajkami, nie ma pojęcia o edukacji, nie zna sytuacji na Zachodzie i w ogóle nie wie o czym mówi. Rzekomo wydumane przez niego reformy były wprowadzane w USA i w Kanadzie oraz w innych państwacvh zachodnich od lat 1990-tych. Okazało się, że celowo niszczą one system edukacji w celu ogłupienia społeczeństwa na zamówienie i użytek tzw. Nowego Porządku Świata.
      • zmniejszenie podatków i zniesienie podatku progresywnego ulubione postulaty , [ 2 ] Stanisława Michalkiewicza.
      • Warto w tym miejscu przypomnieć kontrowersyjną, ale dającą wiele do myślenia wypowiedź Sławomira Zakrzewskiego  (Ruch Suwerenność Narodu Polskiego) na zapleczu demonstracji i Wielkiego Marszu #STOP447, 11 maja 2019 roku.

GRZECHY INNE:

Obietnice na koszt podatników i przyszłych pokoleń – wszystkie ugrupowania składają obietnice typu „kto da więcej” bez wskazania skąd wezmą na to pieniądze. W obecnej sytuacji aby jednym dać trzeba drugim zabrać bo z próżnego dzbana i Salomon nie naleje. Alternatywą jest wyprzedawanie lub zadłużenie państwa, co będą musiały spłacać przyszłe pokolenia.

Anty-demokracja, czyli rebelie przeciwko rządom, które wygrały wybory oraz działania sabotażowe przeciwko politykom konkurencji i wybranym mediom – głównie Koalicja Obywatelska z prl-owskimi służbami i post-komunistycznymi przybudówkami. Tu zaliczam związany z Koalicją KOD, niektórych działaczy .Nowoczesnej, oraz działające bez mandatu społecznego tzw. Obserwatorium Wyborcze – wszystkie te trzy grupy są kierowane i zdominowane przez przedstawicieli jednej mniejszości etnicznej;

Otwarty udział niektórych kandydatów w kampanii oszczerstw skierowanej przeciwko Polsce w temacie II Wojny Światowej oraz w protestach przeciwko nowelizacji Ustawy o IPN-ie, co pośrednio służyło wzmocnieniu roszczeń żydowskich na arenie międzynarodowej – (.Nowoczesna, KOD, ODnowa)

Promocja postaw anty-narodowych i demoralizowanie narodu – m.in. ostra krytyka ruchów narodowych (porównywanie ich z „nazistami”), promocja propagandy LGBT – (lewica oraz Koalicja Obywatelska).

Niszczenie kultury polskiej – walka z Kościołem Katolickim, popieranie migracji i mieszania kultur, osłabianie tradycyjnego modelu rodziny przez promowanie alternatywnych stylów partnerstwa, itp. – (lewica i Koalicja Obywatelska).

Liczenie na krótką pamięć wyborców – ten punkt nie wymaga komentarza –
Link 1  |  Link 2  |  Link 3
  |  Link 4  |  Link 5  | Link 6

Wyśmiewanie podmiotowości społeczeństwa i brak szacunku dla wyborców – np: kontrowersyjne, cyniczne, aroganckie i pogardliwe wypowiedzi Janusza Korwina-Mikke;

Kampania negatywna zamiast pozytywnej – zamiast krytykować przeciwników i kupować głosy wyborcze obietnicami materialnymi, ogłoście kompleksowy program jaką Polskę chcecie zbudować. Tego nie ma, być może dlatego, że nikt nie ma zamiaru budować tutaj Polski. W takim przypadku mielibyśmy wybory między wrogimi Polsce agenturami różnych sił zewnętrznych.

Unikanie zobowiązań dotyczących polityki zagranicznej – tak jakby samostanowienie narodu ograniczało się wyłącznie do polityki wewnętrznej, a o polityce zagranicznej decydował ktoś inny.

Używanie wyświechtanych haseł, które nic politycznie nie znaczą – przykłady: – „Wolność, Równość, Demokracja” (lewica), „Bóg, Honor, Ojczyzna” (prawica), „Kłaniam się, szczęść Boże” (Grzegorz Braun), itp. Hasła te tradycyjnie służą wyciąganiu ludzi na ulice, odwołują się do uczuć i emocjonalnie ładują masy.

Używanie fałszywych legend i symboli – udawanie pobożności, ślizganie się na nieprawdziwych lub wyolbrzymionych legendach na temat własnej przeszłości oraz podszywanie się pod symbole, z którymi nie miało się nic wspólnego (np. flagi „Solidarności”).

Brak kompetencji kandydatów w zakresie kierowania sprawami państwa.
– Dotyczy to większości kandydatów.

Jak o tym wszystkim myślę, to dochodzę do wniosku, że wolałbym partię, która otwarcie w swoim programie przyznałaby, iż startuje w wyborach po to żeby okraść Polskę. Przynajmniej byliby to 🙂 uczciwi ludzie 🙂 i wiadomo by było z kim mamy do czynienia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.