Komentarz: Myślę, że w tym temacie wszystko jest względne. Zawsze dobrzy to są „nasi”, a „oni” są źli. Pamiętam jak komuna nazywała „Solidarność” ekstremą, bo „S” zagrażała ich pozycji w państwie. To samo dzieje się dziś w USA – mamy wojnę między prawicowym i narodowym Trumpem a lewicową i globalistyczną opozycją. Te siły podczepiaja się pod każdy konflikt i próbują go wykorzystać dla własnych celów. Czasem nawet taki konflikt prowokują lub go celowo wzmacniają. W tym wszystkim gubi się gdzieś oryginalna istota tych protestów – walka zwykłych ludzi przeciwko brutalności policji i przeciwko stojącym za policją elitom. I może właśnie o to chodzi aby ten obraz „zadymić” i zakłamać.




