
Bogusław Murawko
Osobą przesłuchaną w Suwałkach w dniu 8 kwietnia br. był m. in. Bogusław Murawko, koordynator KOD Podlaskie i KOD Suwałki. Poprosiłem go o jego relację. Oto ona:
„Głównym pytaniem było kto, z kim i jak to było zorganizowane. Kto przyjechał z innych miast i czy ich znam, czy rozklejałem plakaty i rozdawałem ulotki i czy wiem kto to robił, skąd je mialem, kto i co krzyczał w archiwum oraz opis całego zdarzenia. Kładziono w pytaniach nacisk na to czy zdarzenia w archiwum były ustawką co jest oczywiście wierurtną bzdurą bo reakcja ludzi była czysto spontaniczna na zaistniałe wydarzenia. Czy telewizje będące na spotkaniu przeprowadzały wywiady z ludźmi (tu dopatrywał bym się próby zdyskredytowania całej sytuacji do chęci zaistnienia w mediach). I ogólnie tak to wyglądało. Pytano ale już pobieżnie o wieczorne spotkanie z Tymem, Łozińskim i Skubiszewskim. Co do innych osób to wiem że na wezwaniach miały już nie status świadka a podejrzanego, a przesłuchania przebiegały w podobnym tonie: kto z kim i za co. W moim wypadku ,,najdziwniejsze” jest to że nie byłem spisany tego dnia, a istnieje notatka służbowa z takowego ,,faktu”. Niesamowite, prawda? Godzina rzekomego spisania nijak ma się do rzeczywistości bo byłem w zupełnie innym miejscu.”



W sprawie dochodzenia dotyczącego niedawnego incydentu podczas otwarcia wystawy gen. Andersa w Suwałkach
Kiedyś była caryca Katarzyna. Dziś są inni. A my? Wciąż naiwni, nawiedzeni i zadufani w sobie. Choć historia się powtarza, brniemy naprzód w jakimś niezrozumiałym i uporczywym marszu ociemniałych samobójców. Jak łososie, gdy masowo płyną na tarło, którego biologicznie nie są w stanie przeżyć.



